środa, 9 maja 2012

Smak dzieciństwa


I znów mam nastrój do wspomnień. Co prawda teraz przypomniał mi się mój ukochany smakołyk z dzieciństwa.
Na pobliskim bazarku było stoisko z ciasteczkami, które kochałam. Niestety po jakimś czasie pani, którą do dziś dobrze pamiętam, postanowiła zamknąć ten interes. Możliwe, że się przeniosła.
 Przez długi czas musiałam żyć bez mojego ukochanego smaku. Co prawda moja mama była chyba szczęśliwa z tego powodu, jej portfel trochę mógł odpocząć, gdyż razem z bratem mogliśmy jeść te ciasteczka w ogromnych ilościach.
Pewnego dnia szłam podziemiami Warszawy razem z mamą i poczułam dobrze znany mi zapach. Moje oczy aż lśniły ze szczęścia. Niestety moja mama nie podzielała mojego entuzjazmu, lecz zdążyłam zapamiętać nazwę. Okazało się, że jest to sieciówka Fornetti.
Innym razem byłam na zakupach z mamą na marywilskiej 44, nie lubię tam bywać, ale nie miałam wyboru. I znów poczułam ten magiczny zapach. Tym razem nie dałam za wygraną! Kupiłam jagodowe ciasteczka, które tak bardzo kocham. Według mnie ich cena mieści się w rozsądnej skali.
Kiedy postanowiliśmy przemalować pokój mojego brata, pojechaliśmy do Prakitera na Targówku, gdzie znów odezwało się, z tego samego powodu, moje dzikie oblicze.
Z kolei śledząc stronę http://fornetti.pl/ dowiedziałam się, że w sklepach Kaufland można znaleźć ciasteczka te do przyrządzenia w domu-wystarczy wstawić do piekarnika i gotowe. Jednak okazało się, że ich smak różni się odrobinę od kupionych w tzw. "minipiekarniach", nadal są pyszne, lecz bardziej polecam te pierwsze.
Mój ulubiony smak to oczywiście słodkie ciasteczka jagodowe, lecz sklepy mają do zaoferowania przeróżne smakołyki, także na słono. Bardzo smaczne, które jadłam są również o smaku kiwi.
Na w/w stronie macie podane, gdzie możecie znaleźć punkty sprzedaży. Naprawdę polecam!
Oto kilka zdjęć, ciasteczek tych o smaku jagodowym do zrobienia w domu:



Buziaki, Lexi.

21 komentarzy:

  1. czas dzieciństwa był wspaniały i te ciasteczka tak samo mi się kojarzą ze szkolnymi czasami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale mi narobiłaś apetytu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie pamiętam jakim rozjaśniaczem to było robione, robiłam to w profesjonalnym salonie fryzjerskim :) od razu nie wyszedł mi taki kolor, najpierw nałożyła mi ciemny blond, którego co 2 miesiące rozjaśniałam pasemkami :)

    ciacha wyglądają cudnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A rozumiem, wyszło naprawdę super. Ja ostatnio robiłam sayossem i wyszły bardziej rudawo-miodowe niż blond, więc dlatego pytam.
      pozdrawiam :D

      Usuń
  4. ale smakowicie wyglądają !!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. wyglądają mniam mniam ;-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę poszukać tych ciastek w Kauflandzie skoro twierdzisz,że sa takie pyszne. Ich zaletą jest to,że można je upiec w każdej chwili np.jak nas odwiedzą niespodziewani goscie:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądają przepysznie. Ja ze smaków swojego dzieciństwa pamiętam. Jagodowe pierogi oraz Czekoladowe muffiny.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądają smakowicie , aż chce się skosztować , ... wcześniej nie jadłam :)
    Obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bywałam dużo razy na marywilskiej 44 :) Lubię tam bywać, zawsze coś kupuję . ;D Aaaa. kocham te fornetti . ;)) Zapraszam do sb.. my-passionate-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam te ciasteczka, szczególnie na ciepło...

    OdpowiedzUsuń
  11. przygarnęłabym te pyszności ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. wygląda smakowicie ;)

    obserwuje i zapraszam do siebie :*

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam te ciasteczka! chyba polecę do kauflandu ich poszukać :D

    OdpowiedzUsuń
  14. MYSLALAS KIEDYS O TYM BY NAPISAC KSIAZKE?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślałam, ale wiem, że na pewno jeszcze nie jestem na to gotowa.
      Buziaki

      Usuń